11 maja przedszkolaki ze wszystkich grup wyruszyły na wielką przygodę do Poleskiego Parku Narodowego. Już od samego rana humory dopisywały, a autokar aż trząsł się od śmiechu i dziecięcych rozmów!
Na początku odwiedziliśmy muzeum, gdzie obejrzeliśmy film o słynnym żółwiu błotnym. Okazało się, że żółwie wcale nie są takie powolne… szczególnie kiedy trzeba szybko schować się do skorupki! Ogromne emocje wywołało też spotkanie z łosiem i żurawiami – niektórzy twierdzili nawet, że łoś mrugnął do naszej grupy!
W Urszulinie obserwowaliśmy małe żółwiki w hodowli. Były tak urocze, że dzieci najchętniej zabrałyby je do przedszkola jako nowych kolegów do sali.
Podczas spaceru ścieżką przyrodniczą w Wytycznie e mali odkrywcy szukali tropów zwierząt. Było tropienie, zgadywanie i mnóstwo okrzyków: „Tu coś było!” oraz „To chyba ślad żubra… albo pani buta!”.
W chacie poleskiej „Poleskie sioło”, w której zostały zgromadzone eksponaty związane z tradycyjnym poleskim domostwem nie zabrakło wesołych zabaw, śmiechu i harców. A kiedy przyszedł czas na piknik na trawie, wszystkie kanapki i smakołyki znikały szybciej niż żółw potrafi schować głowę do skorupy!
To był dzień pełen przygód, zabawy, uśmiechów i dziecięcej radości. Do przedszkola wróciliśmy zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi – i już czekamy na kolejną wyprawę!